Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Moje wiersze

rafali888

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


Moje wiersze


Wiersze

*****************************************************

BANDYCI NA ULICACH

Nie można już żyć w spokoju.
Nie można bezpiecznie na ulicach chodzić.
Żyjemy teraz w pokoju.
A Polak z Polakiem nie może się zgodzić.

Strach panuje na ulicach.
Jest dosłownie wszędzie.
W szkołach i na osiedlach.
I tak zawsze będzie.

Łobuzy na ulicach panują.
Polityka zasrana i ta bez karność.
Bandyci bezkarnie się czują.
Kradną nasz wolność i godność.

Ja mogę zostać pobity i ty możesz.
Strach jest coraz większy.
Kiedy dostaniesz nigdy nie wiesz.
Może to być nawet ktoś mniejszy.

Za nic można dostać.
Do wszystkiego się doczepia.
Szybko ofiara ich można się stać.
I skórę ci tak przyczepią.

Iż człowiek może strącić nawet życie.
Pobity do szpitala trafia.
To ogromne przeżycie.
Nie jedna tak się rodzi mafia.

Nie wiem skąd bierze się ta nienawiść.
Może brak pracy i perspektyw.
Wzbudzają taką w nich do ludzi zawiść.
Może taki właśnie jest ich motyw.

*****************************************************
JAK PRZEKONAC CIE?

Jak ma cie przekonać?
Do siebie moja miła.
Jak mam tego dokonać?
Abyś mnie chciała.

Patrzę w oczy tobie.
I widzie twą dusze.
I myślę sobie.
Zdobyć cie musze.

Tyś cudem moim.
Tak bardzo chciałbym.
Być przy boku twoim.
Wtedy miałbym.

Szczęście swoje.
Tak blisko serca mego.
Chce podbić twoje.
Zbliżyć się do twego.

Wiosna nadchodzi.
A my wciąż sami.
Niech serce twe się zgodzi.
I odpowiedz da mi.

Dusza krzyczy z radości.
Bo w duszy czuje
Ogrom miłości.
Me serce tobie ofiarowuje.

Dusza łaknie ciebie.
Bo aniołku kochany mój,
Najdroższy jesteś mnie.
Czekam na znak twój.

*****************************************************

NA CIEBIE CZEKAM

Rano skarbie wstajesz.
Oczki otwierasz.
Buziaka mi dajesz.
I do pracy się wybierasz.

Całus i cie nie ma.
Sam siedzę, cisza cisza.
Mija godzina a dusza ma jest sama.
Tyko daje głos jakąś mysza.

Minuta jak wiek się stała.
Kiedy ten czas minie?
Jeszcze chwilka została.
Zaraz przywitasz mnie.

I znów widzę ciebie.
Znów przytulić mogę.
Już usta nasze blisko siebie.
Nie mogę, nie mogę.

Radość dopadła mnie.
Już wieczór nastał.
Moje ty śliczne kochanie.
Żem cie ukochał

Bo tyś mą nadzieją.
Tyś podporą życia.
Tyś nadzieją.
Dla mego przeżycia.

*****************************************************

DLA CIEBIE ANIOŁKU

Słonce przez konary się przedziera.
Drzewa wiatr ciepły rozdziela.
Gdzieś mróweczka mała się wybiera
A obok woń kwiatów się wydziela.

Słychać ptaków śpiew z oddali.
I szum strumyka.
Gdzieś dzięcioł w drzewo wali.
A na polance sarna w gęstwinę umyka

Obok razem leżymy sobie.
Cisza i spokój w około.
Wtuleni tak mocno w siebie.
I tych pocałunków wciąż tak nam mało.

Tylko my i nikt więcej.
Czułością nie ma końca.
Zrobiło się nam coraz goręcej.
Od tego słońca.

Raczej mi się nie wydaje.
To od tych pocałunków namiętnych.
Takie ciepło daje.
I serc naszych zakochanych.

*****************************************************

Jan Paweł 2

Chodź nie na go już wśród nas.
Lecz w sercu głęboko Papieża mamy.
Spogląda z nieba już na nas.
Za jego dobroć go kochamy.

Odmienił nasz cały świat.
Wszystkie religie pogodził.
Przez pontyfikatu tyle lat.
Do zgody doprowadził.

Naszą Polskę zmienił.
Ustrój chory masz.
Tyle dusz na świecie odmienił.
Kochany Papież nasz.

Pokazywał, czym jest miłość.
Jak mocno w Boga można wieżyc.
I człowieka godność.
Jak należy żyć

Wystarczyły czasem jego słowa.
Aby człowiek znów żyć chciał.
Otuchy dodawała jego nie jedna przemowa.
I całe ludzi rzesze do siebie przyciągał

Niech jego słowa będą zawsze w sercu naszym.
Bo nasz Jan Paweł II to wzór do naśladowania.
I zawsze będzie kochanym Papieżem naszym
Bo pokazała przykład miłości dawania.

*****************************************************

MALINA PORTOWA DZIEWCZYNA

O Malina to jest dziewczyna.
Niebiesko oka i pękną blondyna
O Malina to dziewczyna portowa.
Od jej widoku boli nie jedna głowa.

Ciało piękne i opalone.
I od słoneczka spocone.
Nie jeden marynarz o niej marzy.
Zobaczyć tak ją samą na plaży.

O Malina to jest dziewczyna.
Nie jedno serce przecina.
Czeka w porcie na ukochanego.
Ale cóż z tego jak odpycha każdego.

O Malina to jest dziewczyna.
Wystarczy jej słodka mina.
I powala każdego.
Nawet marynarza starszego.

I czeka tak piękną dziewczyna.
Na ukochanego za bajki ach ta Malina
Nie znajdzie takiego.
Bo czeka na księcia pięknego.

*****************************************************

MOJE SERCE


Do nie jednego serca uderzałem.
Lecz zawsze kopniaka dostawałem.
Ile razy próbowałem się dostać.
I na zawsze tam zostać.

To wciąż kolce tam były.
Zawsze mnie one raniły.
Dobre serce dziś nie w cenie.
Znaleźć to dziś marzenie.

Jedno serce złe i zepsute.
Drugie tak bardzo jest puste.
Następne serce.
Jest za bardzo dumne wielce.

Jeszcze inne z smutkiem walczy.
Tamto jeszcze używa tarczy.
A moje jest samo i zranione.
Od tych krzywd zasmucone.

Mego serca dziś nikt nie chce.
Chodz wierne i dobre jest wielce.
Me serce miłością bije.
Tak szybo nie przebije

Kolców, dumy oraz zepsucie.
Dal niego długie będzie kucie.
By dostać się do dobroci serca środka.
Nie da rady jak jest złe od zarodka

*****************************************************

ODEMNIE DAL CIEBIE

Skarbie mój kochany.
Bardzo się mocno kochamy.
Łączy nas taka wielka miłość.
I w sercach taka radość.

Ze pożar może wzbudzić.
Ze słonce w nocy może przebudzić.
U nas uśmiech zawsze na twarzy gości.
A serca krzyczą z miłości.

Razem wszystko zrobimy.
Ze sobą przebywać lubimy.
W oczy sobie patrzymy.
Bo nade wszystko to lubimy.

Chodź dzieli nas tyle kilometrów.
I mamy tyle teraz kłopotów.
Blisko serca siebie mamy.
Tak bardzo mocno siebie kochamy.

Choć różni nas wiek tylko.
Spotkać się chcemy znów szybko.
Całusów nie będzie końca.
Aż zabraknie słońca.

Będziemy się tak długo całować.
Do końca życia się kochać.
Chcemy znów być blisko siebie.
Poczujemy się razem jak w niebie.

Data dodania 2006 05 05
cholwa888 5/05/2006 11:00:18 [Powrót] Komentuj